Aleteia logoAleteia logoAleteia
poniedziałek 24/06/2024 |
Aleteia logo
Dobre historie
separateurCreated with Sketch.

Marc McMorris – od śpiączki do olimpijskiego brązu

Mark Mcmorris

Lui Siu Wai I AFP

Louis du Bosnet - 16.02.18

Po tym, jak blisko rok temu uległ poważnemu wypadkowi na snowboardzie (miał 17 złamań, pęknięcie śledziony i odmę płuc), Mark McMorris wrócił na igrzyskach olimpijskich w Pjongczang na podium, zdobywając brązowy medal.

Można powiedzieć, że jest cudotwórcą. Mistrz prześcignął sam siebie i stawił czoła największej życiowej próbie. „Nie chcę dziś za bardzo myśleć o przeszłości, ale doceniam, że jestem znów na snowboardzie. Rezultat jest mało istotny. Jestem po prostu szczęśliwy, że mogę jeździć” – powiedział wzruszony zaraz po zawodach w Korei Południowej.

Tak jak w Soczi cztery lata temu, gdzie na dwa tygodnie przed rozpoczęciem igrzysk złamał żebro, 24-letni dziś Marc i tym razem wystartował. Co więcej, zdobył brązowy medal w konkurencji snowboardowej slopestyle, polegającej na wykonywaniu wielu figur akrobatycznych na desce lub nartach.

Mark McMorris. Kolizja z drzewem

Ten brązowy medal jest jak złoto, gdy pomyślimy, ile Marc przeszedł. W marcu 2017 roku wybrał się z przyjaciółmi na wycieczkę, by pojeździć na nieoznakowanych trasach. To skończyło się dramatycznie. Wypadł z drogi i uderzył z impetem w drzewo. Został bardzo poważnie ranny, wprowadzono go w stan farmakologicznej śpiączki. Lekarze szybko postawili diagnozę, że potrzeba będzie 7 miesięcy rekonwalescencji, by doszedł do siebie, zwłaszcza, że rok wcześniej złamał kość udową.

Nowy medal w Pjongczang

Zdobył trzy medale w zawodach X-Game, a także Kryształową Kulę w big air. Był jak nigdy zdeterminowany, by nadrobić stracony czas. Powrócił – jak na mistrza przystało – w listopadzie 2017 r., wygrywając zawody Pucharu Świata w big air w Pekinie.

„Utknąłem w klasyfikacji zawodów na jakiś czas, potem byłem przykuty do łóżka, bliski śmierci, więc teraz jestem dosyć zadowolony” – żartował, gdy odebrał brązowy medal na igrzyskach olimpijskich 11 lutego w Pjongczang.

Marc nie zamierza na tym poprzestać. 21 i 24 lutego wystartuje w zawodach big air (skok z rampy i trampoliny) z myślą o zdobyciu drugiego medalu na igrzyskach 2018 roku. I wzmocnieniu własnej legendy.

Tekst pochodzi z francuskiej edycji portalu Aleteia


MSZA OLIMPIJCZYKÓW

Czytaj także:
Olimpiada olimpiadą, ale na mszy świętej trzeba być!


SIŁA PRZETRWANIA, FILM

Czytaj także:
Zgubił się w zaśnieżonych górach. Pomoc dotarła ponad tydzień później


JUSTYNA KOWALCZYK

Czytaj także:
Justyna Kowalczyk o depresji: wciąż potrzebuję mocnych leków, żeby zasnąć

Tags:
sport
Top 10
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail