Aleteia logoAleteia logoAleteia
piątek 21/06/2024 |
Aleteia logo
Sztuka i podróże
separateurCreated with Sketch.

Co zjeść, kiedy dopadnie cię głód? Placuszki św. Jana Vianneya!

web3-maria-vianney-matefaims-potato-fritters-shutterstock_509901664-somemeans-ai.png

somemeans | Shutterstock

Maria Paola Daud - 01.09.21

Prosty i skromny przepis – jak sam św. Jan Maria Vianney.

Św. Jan Maria Vianney urodził się w nadzwyczaj ubogiej rodzinie. Już jako wyświęcony kapłan unikał wszelkich wygód. Ograniczał swe materialne potrzeby do niezbędnego minimum. Żył w duchu ubóstwa, które – właściwie przeżywane – staje się wielką cnotą.

Proboszcz z Ars nie posiadał gruntownego wykształcenia teologicznego. Swoją kapłańską posługę realizował głównie w konfesjonale, na modlitwie i podczas wielogodzinnej adoracji Najświętszego Sakramentu. Ochoczo podejmował długotrwałe posty w intencji grzeszników. Nieustannie przyświecał mu fragment Ewangelii: „Ten zaś rodzaj złych duchów wyrzuca się tylko modlitwą i postem” (Mt 17,21).

Placuszki św. Jana Vianneya

Potrafił przetrwać cały tydzień na trzech ziemniakach, które nierzadko zdarzało mu się jadać spleśniałe, gdyż gotował je wszystkie naraz. Ale co jakiś czas przyrządzał sobie słynne placuszki “matefaims” (zabijacze głodu) i popijał je małą ilością wody.

Te placuszki powstawały z mąki, jajka, wody i soli. Przepis, który poniżej podajemy, jest bardziej urozmaicony, przez co i nieco smaczniejszy od oryginalnego.

Składniki:

250 gr mąki

70 gr cukru

2 jajka

4 łyżki mleka

2 łyżki rumu

100 gr masła

Sposób przyrządzenia:

Do naczynia wsypać mąkę i cukier, następnie dodać ubite wcześniej jajka, mleko i rum.

Na patelni rozpuścić masło i smażyć niewielkie porcje ciasta na złoty kolor. Usmażone placuszki posypać cukrem pudrem i podawać na ciepło.

Jeżeli zależy ci, aby placuszki były jeszcze smaczniejsze, możesz przed smażeniem dodać do ciasta starte jabłka albo rodzynki nasączone rumem.

Jak wytrwać na poście?

Jak udawało się świętemuJanowi Marii Vianney wytrwać w tych długich postach? Odpowiedź na to pytanie przynosi jedna z jego myśli:

Łaska Boża pomaga nam chodzić i nas podtrzymuje. Potrzebujemy jej tak bardzo, jak kaleka swoich kul.

*Źródło: Importunate il buon Dio. Pensieri e discorsi del curato d’Ars, G. Rossé; In cucina con i santi. Ricette di cielo e di terra, Andrea Ciucci, Paolo Sartor

Tags:
przepisświęci
Top 10
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail