Aleteia logoAleteia logoAleteia
sobota 20/07/2024 |
Aleteia logo
Kultura
separateurCreated with Sketch.

Niezwykły koncert w sercu Warszawy – rozmowa z organizatorami „Miastu i światu”

Koncert Miastu i Światu. Hubert Kowalski, zespół i chór

Gabriel Piętka

Redakcja - 16.06.23

Po „Muzykolekcjach” – czyli warsztatach muzycznych połączonych z rekolekcjami, czas na drugą edycję muzycznego dziękczynienia „Miastu i światu”.

18 czerwca o godz. 19.00 na placu Zamkowym w Warszawie już po raz drugi wybrzmi muzyczne dziękczynienie za wolność i pokojowe przemiany w Polsce i Europie inspirowane przesłaniem św. Jana Pawła II. Koncert ponad 100-osobowego zespołu wykonawców pod hasłem „Miastu i światu poprowadzą doświadczeni kompozytorzy: Hubert Kowalski, Leopold Twardowski oraz Piotr Pałka. Koncert będzie finałem VIII edycji rekolekcji i warsztatów muzycznych pt. „Muzykolekcje o Kościele”.

O inicjatywie opowiedzieli jej trzej główni organizatorzy: Michał Pękała, Jakub Jęczmionka oraz Artur Lewandowski, wywodzący się ze scholi akademickiej przy parafii św. Jakuba Apostoła na pl. Narutowicza w Warszawie.

Zaczęło się od „Muzykolekcji”

Kinga Świstak: „Muzykolekcje” były najpierw organizowane w formie weekendowych warsztatów, a dzisiaj wyewoluowały w duży projekt w formie dwóch weekendów muzycznych rekolekcji kończących się koncertem w przestrzeni miasta. Jak do tego doszło?

Michał Pękała (MP): Już na dzień dobry to nie były takie warsztaty liturgiczne w rozumieniu spotkań, w których wcześniej uczestniczyliśmy w różnych miejscach w Polsce. W gronie kilkunastu osób związanych z Ruchem Światło-Życie oraz scholą akademicką przy parafii  św. Jakuba – chyba to było w roku 2015 – pojawił się pomysł, żeby zorganizować warsztaty, które miałyby w sobie dodatkową treść formacyjną. Ale nie takiej symbolicznej na zasadzie: po skończonym śpiewie, można jeszcze zostać i się pomodlić, ale żeby ta część duchowa była fundamentem tego, co się dzieje w warstwie muzycznej. To nie jest tak, że te inne warsztaty abstrahują od treści duchowej – tych treści też jest tam sporo. Natomiast my mieliśmy takie doświadczenia z rekolekcji oazowych dla osób posługujących muzycznie, że można łączyć wysiłek ćwiczeń muzycznych z jakąś formą rekolekcji, wchodzenia w głąb tego, co w tych pieśniach jest zawarte. A wszystko po to, by wyjść i podzielić się tym z innymi.

Ludzie grający i śpiewający na rynku miasta

I „Muzykolekcje” mają swój finał w postaci koncertu…

MP:  Nasza intuicja, żeby udać się do innych z tym, co zaczerpnęliśmy podczas warsztatów, realizowała się najpierw w tym, że jednego roku wyszliśmy na chwilę przed kościół – nawet chyba bardziej po to, żeby zrobić  pamiątkowe zdjęcia – i zaśpiewaliśmy przy okazji jedną pieśń. W drugim roku taka modlitwa trwała już trwała ze trzydzieści minut. Potem stopniowo zaczęliśmy opanowywać techniczne aspekty tego typu przedsięwzięć. Z czasem pojawiła się myśl, żeby jeszcze trochę ulepszyć ten przekaz skierowany na zewnątrz. Najpierw zorganizowaliśmy scenę bezpośrednio przy kościele. Kolejnego roku doszło do realizacji trochę większego koncertu na Polu Mokotowskim. Czasem nieporadnie, ale przecieraliśmy nowe szlaki. To nie było więc tak, że od razu pojawiła się wizja dużego koncertu. To było raczej ciągłe rozeznawanie tego, co jest możliwe, co służy wspólnocie parafialnej i Kościołowi. I myślę, że ten proces trwa cały czas.

Muzyczne Urbi et Orbi

Koncert „Miastu i światu” – co kryje w sobie ta nazwa?

Jakub Jęczmionka (JJ): Wspólnie zastanawialiśmy się, jaka nazwa najlepiej odda nasze natchnienia związane z tą inicjatywą. Były różne propozycje, a ja pomyślałem o nazwie „Miastu i światu”. W tej nazwie chodzi przede wszystkim o to przesłanie, które zostawił nam św. Jan Paweł II. Bo to „miastu i światu” kojarzy się nam mocno właśnie z Papieżem i jego obecnością w naszym kraju i stolicy oraz z tym, że podczas pielgrzymek zawsze błogosławił Warszawie i całej Polsce.

Artur Lewandowski (AL): Jednocześnie to dzieło jest kierowane właśnie do miasta Warszawy i do świata. To koncert, ale i modlitwa, do której chcemy zaprosić obecnych na placu ludzi, czyli właśnie miasto, a może również i świat.

MP: Błogosławieństwo, o którym mówił Kuba, ukierunkowuje nas w tej modlitwie. Nie jest ona skierowana wyłącznie na to, żeby upamiętnić to, co kiedyś było – chociaż druga pielgrzymka Ojca Świętego, której 40. rocznicę szczególnie chcemy przypomnieć podczas wydarzenia, była bardzo ważna. Padły podczas niej słowa, które zmieniły Polskę i chcemy też za to dziękować. Naszym głównym celem jest jednak otwieranie się na drugiego człowieka.  To się dokonało w zeszłorocznej edycji koncertu właśnie w geście błogosławieństwa. Najpierw przez Pana Jezusa w Najświętszym Sakramencie, a następnie w błogosławieniu sobie nawzajem przez uczestników wydarzenia.

Chcemy służyć

Zorganizowanie dwóch weekendów warsztatów i organizacja koncertu na jednym z głównych placów Warszawy wymaga bardzo dużo wysiłku. Robicie to po swoich codziennych obowiązkach: pracy, życiu rodzinnym. Jak udaje się Wam to spiąć?

AL:  Gdy obserwuję to wszystko, to myślę, że jest to dzieło dużo większej liczby osób, niż to widać na pierwszy rzut oka. Przede wszystkim warto zauważyć ludzi ze wspólnot, naszych znajomych i przyjaciół, sponsorów oraz dobroczyńców, którzy w mniejszym i większym wymiarze włączają się w to dzieło i wspólnie je z nami tworzą. Pan Bóg działa na ludzi biorących udział w tym wydarzeniu, ale też ubogaca tych, którzy je realizują i motywuje ich do tego, żeby brali udział w kolejnych edycjach. Tak z roku na rok to wszystko jest bogatsze.

JJ: Gdy ktoś się mnie o to pyta zawsze mam przed oczami Krościenko, Centralną Oazę Matkę i przystępujących podczas niej do błogosławieństwa animatorów, którzy mówią, że pragną służyć [jest to deklaracja składana przez animatorów Ruchu Światło-Życie po ukończeniu formacji podstawowej wobec moderatora generalnego, potwierdzająca ich pragnienie głębszego zaangażowania w działanie wspólnoty – przyp. red]. I myślę, że we mnie i w nas wszystkich jest coś takiego, że chcemy służyć. To jedna rzecz. Druga to taka, że chcę być w Kościele, chcę być jego aktywną częścią i tak też rozumiem swoje zaangażowanie, że podejmuję jakieś konkretne działania na rzecz Kościoła.

MP: Fundamentem tego zaangażowania jest też modlitwa osobista i kontakt ze Słowem Bożym. Są oczywiście też trudniejsze momenty w tym projekcie, jest stres, albo po prostu nie wiemy do końca, jaką decyzję podjąć. Bywa i tak, że ktoś wycofuje się, bo pewne elementy mu nie odpowiadają. Nie jest to więc jedna wielka droga sukcesu. Są pewne błędy czy jakieś rzeczy, z których się z czasem wycofaliśmy. W tym wszystkim jest dużo elementów, które rodzą niepokój, np. sfera finansów, lub  te decyzje, które w niedużym stopniu od nas zależą jak rezerwacja miejsca na Placu Zamkowym. Ale ostatecznie na gruncie codziennej modlitwy Pan Bóg nas prowadzi, pokazuje jaki kierunek obrać oraz daje pokój i nadzieję, które są większe niż wszystkie troski i trudności związane z tą aktywnością.

Plakat koncertu Miastu i Światu

Miastu i światu już 18 czerwca

Kogo szczególnie zapraszacie na koncert 18 czerwca?

AL.: Całe miasto! Ale też ludzi spoza miasta, z całego świata. W tamtym roku byli z nami też ludzie z Ukrainy, modliliśmy się za pokój za naszą wschodnią granicą. W tym roku zapraszamy wszystkich, a szczególnie tych, którym jest bliskie to, co robimy, ale też tych, którzy szukają Pana Boga – może akurat na Placu Zamkowym Go znajdą.

MP: Zapraszamy i tych, którzy się tam znajdą przypadkowo. To miejsce w sercu miasta ma to do siebie, że tam po prostu są ludzie, nie tylko Warszawiacy, ale też różni turyści. Koncert chcemy adresować do tych właśnie osób, a nie do tych „naszych”, którzy mają jakąś stałą praktykę i doświadczenia religijne. Jesteśmy otwarci i zostawiamy przestrzeń, żeby także osoby z innych kultur, a nawet religii, które może znajdą się wtedy na Starym Mieście, mogły coś otrzymać.

Szczegóły wydarzenia na stronie: muzykolekcje.pl/miastu-i-swiatu/

Tags:
muzykamuzyka chrześcijańskarekolekcje
Top 10
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail