Aleteia logoAleteia logoAleteia
czwartek 18/07/2024 |
Aleteia logo
Duchowość
separateurCreated with Sketch.

Według św. Faustyny to najbardziej podoba się Jezusowi

Rozważanie Męki Pańskiej w kościele

Tomasz Kawka/East News

O. Peter John Cameron OP - 29.03.23

„Kto chce się nauczyć prawdziwej pokory, niech rozważa Mękę Jezusa”.

„Ci, którzy nie modlą się do Jezusa w Jego Męce” – pisał poeta, ksiądz Gerard Manley Hopkins – „modlą się do Boga, ale niewiele do Chrystusa”. Modlimy się z pasją, gdy rozważamy Mękę Pańską.

Modlitwa przed krzyżem

Jakże istotne jest, by w centrum naszej modlitwy znajdował się krzyż. Św. Leon Wielki zapewnia nas, że „przez krzyż wierni otrzymują siłę zrodzoną ze słabości, chwałę z hańby i życie ze śmierci”. Św. Faustyna relacjonuje w swoim Dzienniczku:

Jezus mi powiedział, że najwięcej mu się przypodobam przy rozważaniu Jego bolesnej męki i przez to rozważanie wiele światła spływa na duszę moją. Kto chce się nauczyć prawdziwej pokory, niech rozważa Mękę Jezusa. Kiedy rozważam mękę Jezusa, to mi przychodzi jasne pojęcie wielu rzeczy, których przedtem zrozumieć nie mogłam (Dzienniczek, 267).

Możemy podejść do Męki Chrystusa na modlitwie z nadzieją i wielkim pokojem. Mówiąc słowami Josepha Ratzingera: „Z krzyża spogląda na nas dobroć, która umożliwia nowy początek pośród grozy życia”. A św. Jan Paweł II dodaje: „Krzyż jest jak dotyk wiecznej miłości na najbardziej bolesnych ranach ziemskiej egzystencji człowieka”.

Spocznij w męce Chrystusa

Jednym z praktycznych sposobów rozważania Męki Pańskiej jest modlitwa przed krucyfiksem, gdyż „serce ludzkie nawraca się, patrząc na Tego, którego zraniły nasze grzechy” (KKK 1432). W Naśladowaniu Chrystusa czytamy: „Jeśli nie zdołasz zatapiać się w rzeczach górnych i niebieskich, spocznij w męce Chrystusa i przebywaj chętnie w świętych ranach Jego”. Równie pomocne jest oczywiście modlitewne rozważanie Tajemnic Bolesnych Różańca Świętego.

Św. Grzegorz z Nazjanzu daje następującą radę: „Czcij Tego, który został powieszony na krzyżu z twojego powodu, nawet jeśli sam tam wisisz”. Dobrze robimy, gdyż „tylko wówczas, kiedy niesiemy krzyż, należymy do Chrystusa” (A. Sertillanges).

Dominikanin o. Simon Tugwell zachęca nas:

Krzyż i tylko krzyż stanowi stały punkt odniesienia w chaosie naszego świata, ponieważ jest tam cała nasza bieda, bezradność i ból, cała nasza tęsknota i cała nasza wzajemna niesprawiedliwość, ujęte w bezruchu wiecznej miłości Boga i uczynione narzędziem i objawieniem Jego niezmiennej woli.

Tags:
Droga krzyżowakrzyżmodlitwarozwój duchowyśw. Faustyna Kowalska
Top 10
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail