Aleteia logoAleteia logoAleteia
piątek 09/06/2023 |
Aleteia logo
Duchowość
separateurCreated with Sketch.

Kiedy cuda tracą swoją wartość?

pędzle na pomalowanym niebieskimi farbami płótnie

New Africa | Shutterstock

W drodze - 30.01.23

Na tym polega prawdziwie chrześcijańskie myślenie o cudach.

Boża wszechmoc

Spróbujmy choć trochę zbliżyć się do tajemnicy wszechmocy Bożej i dostrzec jej związek z czynieniem cudów. Wszechmoc to taki rodzaj mocy, dzięki któremu możliwe jest stwarzanie. Nie tworzenie, ale właśnie stwarzanie. Tworzenie polega na tym, że pracujemy z jakimś dostępnym już materiałem i nadajemy mu zgodną z naszym pomysłem i naszą wolą formę.

Malarz ma jakiś pomysł obrazu, chce coś namalować. Aby to uczynić, bierze płótno, naciąga na ramę, miesza farby, chwyta pędzel. Ale ani ram, ani płótna, farb czy pędzla nie stwarza z niczego. Zwykle kupuje je po prostu w sklepie. Ale nawet gdyby chciał, np. ramę, sporządzić zupełnie sam, to i tak musiałby to zrobić, korzystając z elementów drewnianych, które z kolei pochodzą z drzewa. Drzewa zaś już bez wątpienia sam artysta nie stworzy.

Dlatego właśnie wszelkie ludzkie działanie jest w istocie jedynie tworzeniem, które może – bardziej albo mniej – jedynie przypominać akt stwórczy.

Czym więc jest stwarzanie w sensie ścisłym? Najprościej mówiąc: tworzeniem z niczego. Ale musimy to stwierdzenie potraktować naprawdę dosłownie. Wyobraźmy sobie, że istnieje tylko artysta. Jeśli chce namalować obraz, to najpierw musi stworzyć świat, drzewa, których drewno posłuży mu do zbicia ramy, minerały, z których uzyska barwniki, czy konie, z których ogonów pozyska włosie do zrobienia pędzla itd. Bóg jest właśnie takim artystą, który najpierw musiał stworzyć cały wszechświat, aby później wykonać swoje największe arcydzieło, swój wymarzony obraz. Obrazem tym jest nie kto inny jak człowiek.

Dlatego właśnie jako chrześcijanie wierzymy, że pozycja człowieka w świecie jest zupełnie wyjątkowa. Tylko człowieka bowiem Bóg chciał ze względu na niego samego. To człowiek jest tym wymarzonym arcydziełem Boga, dla którego Bóg musiał najpierw z nicości powołać do istnienia cały wszechświat. Do tego zaś użył swej wszechmocy.

Boże arcydzieło

Cóż to jednak oznacza dla naszych rozważań o cudach? Wróćmy jeszcze raz do naszego artysty malarza. Ma on wielką wolność w tworzeniu tego, co zamyślił. Nikt nie może mu narzucić, jakich barw użyje czy jak będą wyglądały postaci na obrazie ani nawet jakie postaci, przedmioty czy krajobrazy tam się znajdą.

Na tym polega jego artystyczna wolność. Nikt z zewnątrz nie powinien i właściwie nie może nic artyście nakazywać. Jest on naprawdę wolny w tym, co tworzy. Ale jednak nie do końca. To prawda, że nikt nie może mu narzucić, co powinien malować czy jak to robić. Coś jednak może stawiać mu opór. Tym czymś jest sama materia.

Kolory, które może uzyskać, pędzle, które potrafi sam wytworzyć albo kupić, tekstura płótna, na którym ma zamiar malować. Można powiedzieć, że w tej sprawie artysta musi dostosować się do materii, z której tworzy i za pomocą której tworzy. Z jednej strony materia ta umożliwia jakąkolwiek twórczość, z drugiej stanowi zaś jej ograniczenie. Chyba właśnie na tym „starciu z materią” polega w znacznej mierze ból tworzenia. Cóż, pomysły zawsze lepiej wyglądają w głowie niż w materiale.

A teraz wyobraźmy sobie, że artysta sam stwarza materiał, który pozwoli mu zrobić takie dzieło sztuki i takie rzeczy w swoim dziele, które sobie wymarzył. Materia nie będzie stawiała mu oporu, będzie mu całkowicie posłuszna. Będzie doskonale poddawała się jego zamiarom i pomysłom. Stwarza z niczego to, w czym będzie tworzył arcydzieło, i właśnie dzięki temu ów stworzony materiał daje się mu kształtować dokładnie tak, jak artysta chce.

Bóg stworzył świat z niczego

W ten właśnie sposób możemy sobie przybliżyć – ale uwaga – wyłącznie przybliżyć, znaczenie wszechmocy Bożej jako warunku czynienia cudów przez Boga. To dzięki wszechmocy Bóg stworzył z niczego coś dającego Mu możliwość takich działań i takich dzieł, o jakich tylko sobie zamarzy i jakich zapragnie.

Dzięki temu zatem, że Wszechmocny Bóg stworzył świat z niczego, może w nim dokonywać cudów, bo ów świat cechuje się pełną plastycznością wobec Bożych pomysłów. Jako taki przecież został stworzony „od zera”, nie jedynie utworzony z czegoś, co było wcześniej. Bóg nie musi walczyć, mierzyć się czy zmagać ze światem stworzonym tak, jak artysta musi zmagać się z materią, w której tworzy.

Bóg bowiem dzięki wszechmocy stworzył świat z niczego, dlatego jego działania w tym świecie nie znajdują żadnych ograniczeń, bo świat jest na nie doskonale gotowy i do nich doskonale dostosowany. Świat dzięki wszechmocy Bożej stworzony z niczego jest doskonale gotowy i przystosowany na przyjęcie cudów, które Bóg zechce w nim dokonać. Gdyby świat nie był dzięki wszechmocy stworzony z niczego, stawiałby działaniom Boga równie wielki opór jak ten, który ludzkiemu artyście stawia materiał, w którym artysta ów tworzy swoje dzieła.

Chrześcijańskie myślenie o cudach

W ten sposób dobrnęliśmy do końca najtrudniejszego chyba zdania w naszej „definicji” cudu. Wiemy już, co to znaczy, że cud jest takim zdarzeniem, które w świecie stworzonym może być dokonane wyłącznie przez transcendentnego i wszechmocnego Boga Stwórcę jako przyczynę główną.

Można byłoby powiedzieć, że zarysowaliśmy bardzo szeroki kontekst myślenia o tych cudach, które tak bardzo nas pociągają i interesują na co dzień: uzdrowieniach, wskrzeszeniach czy innych tego typu niezwykłościach.

Ale właśnie i dokładnie na tym polega prawdziwie chrześcijańskie myślenie o cudach. Nie one są tym, na czym mamy się koncentrować. Stanowią raczej wskazanie i przypomnienie wielkich tajemnic: stworzenia, wcielenia, zmartwychwstania i Eucharystii, czyli największych działań Bożych i największych cudów zarazem. Jeśli do tych tajemnic nas nie przybliżają albo wręcz od nich naszą uwagę odciągają, tracą swoją wartość, pozytywny związek z naszą wiarą i chrześcijańskie znaczenie.

*Janusz Pyda OP, Cuda, W drodze 2022. Tytuł, lead i śródtytuły pochodzą od redakcji Aleteia.pl.

Tags:
bógcud
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia ukazuje się w siedmiu językach: angielskim, francuskim, włoskim, hiszpańskim, portugalskim, polskim i słoweńskim.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Top 10
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail