Aleteia logoAleteia logoAleteia
środa 21/02/2024 |
Aleteia logo
Aktualności
separateurCreated with Sketch.

„Lubiłem go nosić, bo jest nie złoty, a skromny”. Zaskakujący finał licytacji biskupiego pierścienia

biskup Damian Muskus wystawił swój pierścień na licytację

Beata Zawrzel/REPORTER; Damian A. Muskus/Facebook

Katolicka Agencja Informacyjna - Redakcja - 10.10.22

Trzech finalistów zakończyło licytację pierścienia bp. Damiana Muskusa OFM, ofiarowanego przez niego na rzecz małej Zosi cierpiącej na SMA. Padły rekordowe kwoty. „Lubiłem go nosić, bo jest nie złoty, a skromny” – wyznał duchowny.

Licytacja biskupiego pierścienia trwała od czwartku (6.10). Rywalizacja pomiędzy jej uczestnikami była zacięta do ostatnich minut. Licytację w regulaminowym czasie ukończyła jedna osoba, ale niemal w tym samym momencie stawkę podbijało w sumie trzech uczestników.

Ostatecznie padła propozycja, by każdy z nich wpłacił na konto chorej Zosi zaproponowaną przez siebie kwotę (pomiędzy 13 a 16 tys. zł od osoby). Bp Damian Muskus zadeklarował, że pierścienie otrzyma cała finałowa trójka.

„Jeszcze takiej licytacji nie mieliśmy! To, co się tutaj wydarzyło… dalej nie wierzymy, ale powoli staramy się ochłonąć” – piszą organizatorzy na stronie z licytacjami na rzecz 4-miesięcznej Zosi Pająk, chorej na rdzeniowy zanik mięśni (SMA). Krakowski biskup pomocniczy wystawił tam srebrny pierścień biskupi z motywem franciszkańskim, czyli literą TAU.

„Nie ukrywam, że lubiłem go nosić, bo jest (nie)złoty, a skromny. Chętnie go oddam w dobre ręce. Albo jakiemuś kolekcjonerowi insygniów biskupich, albo komuś, kto uzna, że warto mieć w posiadaniu taki unikatowy drobiazg. A to wszystko dla małej Zosi, przed którą jeszcze daleka droga, a czasu niewiele” – napisał bp Muskus.

Okaz zdrowia i ukryte niebezpieczeństwo

Zosia Pająk urodziła się 4 maja br. Jak piszą organizatorzy zbiórki, była ona dużym i silnym dzieckiem. Nic nie wskazywało na to, że w jej organizmie czai się śmiertelna choroba. „Kilka dni po narodzinach wróciła do domu. Byliśmy tacy szczęśliwi, najważniejsze wtedy dla nas było to, że Zosia jest zdrowa. Chwilę później przekonaliśmy się, jak bardzo przewrotny potrafi być los” – napisała rodzina Zosi na stronie Siepomaga.pl.

Rdzeniowy zanik mięśni (SMA) jest genetycznie uwarunkowaną chorobą powodującą obumarcie komórek nerwowych odpowiedzialnych za przekazywanie sygnałów do mięśni. Szybko postępujące u noworodków schorzenie prowadzi do zaniku niemal wszystkich grup mięśniowych. Skutkuje to całkowitym paraliżem, utratą możliwości oddychania i śmiercią.

Do niedawna SMA było nieuleczalne, obecnie wdrażanych jest kilka nowatorskich, lecz kosztownych terapii, skutecznie powstrzymujących rozwój choroby. Najskuteczniejsza z nich jest terapia genowa. Od września br. podlega ona refundacji z Narodowego Funduszu Zdrowia, refundacja ta nie obejmuje jednak wszystkich przypadków choroby.

Od kwietnia ub. roku w polskich szpitalach prowadzone są u noworodków badania przesiewowe, umożliwiające wykrycie i leczenie choroby, zanim da ona pierwsze objawy. Polska pozostaje jednym z czterech krajów świata realizujących tego rodzaju profilaktykę.

Tags:
biskupchorobadziecipomoc charytatywna
Top 10
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail