Aleteia logoAleteia logoAleteia
piątek 27/01/2023 |
Aleteia logo
Styl życia
separateurCreated with Sketch.

Wrzesień bez stresu? Zobacz 9 wskazówek, dzięki którym zachowasz spokój!

jenny-ueberberg-BaSeK7rwc1A-unsplash.jpg

Jenny Ueberberg | Unsplash | CC0

Marzena Devoud - 03.09.22

Koniec wakacji, początek roku szkolnego i powrót do rutynowych obowiązków budzą zwykle niepokój. Jak zachować spokój i przestać stresować się "nowym rozdaniem"?

Savez-vous que Aleteia ne peut vivre que grâce à la générosité de ses lecteurs
JE DONNE
Aleteia a vraiment besoin de vous

„Okres powakacyjny jest dla mnie zawsze bardzo trudny” — mówi Christine, 38-letnia terapeutka. „Praca, powrót moich dzieci do szkoły, coraz dłuższa lista zadań… I jeszcze krótsze i ciemniejsze dni… Gdy myślę o tym wszystkim – a robię to na długo przed zakończeniem wakacji – odczuwam napięcie wewnętrzne. I tak co roku… ”.

Podobne odczucia ma 32-letnia Pauline, lekarka pracująca w szpitalu: „Kiedy nadchodzi rok szkolny, mam wrażenie, że «tonę». Wiele rzeczy przytłacza mnie i martwi. Staram się o dystans, ale wizja zebrań, zapisów na zajęcia dodatkowe, tempo pracy – to wszystko sprawia, że czego bym nie robiła – i tak odczuwam stres” – wyznaje.

Powrót do rutyny i miliona dodatkowych obowiązków napawa niepokojem rzesze rodziców. Bo któż z nas nie chciałby przedłużyć wakacyjnej beztroski? Niestety (a może to jednak dobrze?!), lato powoli odchodzi w zapomnienie i czas wrócić do szkoły, pracy lub na studia. Wraz z powrotem do szybkiego tempa życia może pojawić się nerwowość, przemęczenie, niepokój, brak koncentracji, a nawet problemy ze snem czy utratą apetytu… Jak temu zaradzić? Oto kilka sprawdzonych sposobów!

1. To normalne, że czujesz lęk przed tym, co nowe!

Niezależnie czy wracasz do szkoły, pracy czy też na uczelnię jest to punkt zwrotny w twoim życiu. Nic więc dziwnego, że na samą myśl o tym, co ma się wydarzyć, odczuwasz pewien poziom stresu. Możesz spróbować zredukować go, tworząc listę swoich życiowych zmartwień. Każdej z pozycji przyznaj ocenę w skali od 0 do 100. Zauważ, że najwyżej oceniasz zazwyczaj zmartwienia dotyczące zdrowia, życia czy rozstania, czyli te, które dotyczą bezpośrednio twojej egzystencji. Ile z twoich „stresów” oceniłeś w przedziale od 0 do 20 punktów? Przypuszczam, że tych jest znacznie więcej… Może zatem czas przestać skupiać się na przyszłości i zacząć żyć chwilą?

2. Pamiętaj o drobnych przyjemnościach!

Kwadrans w promieniach słońca, rodzinne śniadanie, spacer do pracy… Którą z przyjemności zafundujesz sobie na początku roku szkolnego? Pamiętaj, że powrót do rutyny i miliona obowiązków nie musi wcale oznaczać rezygnacji z chwil relaksu i odpoczynku. Wręcz przeciwnie! Wpisz je do kalendarza tak samo jak wpisujesz to wszystko, co trzeba zrealizować. Niewykluczone, że uda ci się wyrobić w sobie nowe nawyki, czyli obowiązkowe chwile przyjemności.

3. Skoncentruj się na tym, co najważniejsze!

„Rób to, co musisz i bądź obecny w tym, co robisz” – mawiał św. Josemaría Escriva. Przed powrotem do codzienności warto pozbyć się złudzeń, że będziemy mieć nad wszystkim kontrolę. Kluczowe jest ustalenie priorytetów, a potem zajmowanie się tym, co faktycznie dla nas najważniejsze.

4. Nie bój się prosić o pomoc!

Kolejna rzecz, którą trzeba zaakceptować to fakt, że nie zawsze będziesz w stanie wszystko samodzielnie ogarnąć. Poproszenie kogoś o pomoc, gdy wpadliśmy w natłok zadań nie tylko nas odciąży, ale i pomoże wygenerować nowe zasoby spokoju. Zwrócenie się o pomoc do przyjaciela, brata lub siostry, by odebrał dzieci ze szkoły może okazać się łatwiejsze niż myślisz. Nie przekonasz się, póki nie spróbujesz!

5. Nie mieszaj pracy z życiem rodzinnym i odwrotnie

Wielu z nas boryka się z trudnością pogodzenia pracy i życia rodzinnego. Gdy jesteśmy z naszymi bliskimi, wystarczy wiadomość albo powiadomienie na telefonie, by znów odpłynąć myślami w kierunku pracy. Dlatego warto wyłączyć telefon służbowy podczas spędzania czasu z dziećmi. Z kolei, w trakcie ważnego spotkania pomocne będzie wyciszenie prywatnych powiadomień. Św. Benedykt też uważał, że na modlitwę, pracę, posiłki itd. trzeba wyznaczyć sobie konkretny czas.

6. Pozwól sobie na bezproduktywność

Masz poczucie, że musisz wykorzystać każdą wolną chwilę na… pracę i produktywne działanie? A co z delektowaniem się bezczynnością? Skupiając się wyłącznie na zadaniach, łatwo zaniedbasz to, co najważniejsze: rozmowę z rodziną, spotkanie z przyjaciółmi, spacer w otoczeniu przyrody czy nawet wystarczająco długi sen.

7. Nie trać łączności z samym sobą

Jak wykazuje wiele fachowych badań, medytacja wycisza i znacząco poprawia koncentrację. Co więcej, pozwala zredukować stres. Jak ją praktykować? Całe ćwiczenie trwa zaledwie kilka minut i polega na prawidłowym oddychaniu.

Usiądź wygodnie, rozluźnij ramiona, a następnie pozwól oddechowi przychodzić i odchodzić, nie próbując go kontrolować. Poczuj jak powietrze trafia do środka, a następnie opuszcza twoje ciało. Skup się na oddechu. Wykorzystaj ten czas na refleksję. 

8. Uśmiechnij się!

Uśmiech mobilizuje szereg mięśni do pracy i rozluźnia. Co więcej, z reguły bywa zaraźliwy! Uśmiech jest wyrazem dobrego samopoczucia, a jednocześnie sam też sprawia, że czujemy się znacznie lepiej i pozytywniej. A nie od dziś wiadomo, że w pozytywnym nastroju przychylniej patrzymy na ludzi i otaczający nas świat.

9. Spotkaj się z Bogiem!

Szum i piękno morza wyciszają i relaksują. Uświadom sobie, że to wszystko zasługa Boga. W chaotycznej i zabieganej codzienności trudniej nam odnaleźć Stwórcę, ale może tym bardziej warto o to zawalczyć? Można to zrobić znajdując swoje miejsce do spotkania z Bogiem. Albo tworząc to miejsce samodzielnie w postaci np. kącika do modlitwy. Porozmawiać z Bogiem można np. podczas spaceru. Może więc warto zamiast jechać do pracy metrem, raz na jakiś czas przejść kawałek trasy spacerem? Regularne, poranne trwanie w obecności Boga pomoże zredukować stres, który towarzyszy nam niemal każdego dnia. Bo stawać w Jego obecności oznacza nie lękać się. Iść naprzód mimo trudności, zgadzając się na jego prowadzenie.

Tags:
rodzinastres
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia ukazuje się w siedmiu językach: angielskim, francuskim, włoskim, hiszpańskim, portugalskim, polskim i słoweńskim.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!