Aleteia logoAleteia logoAleteia
wtorek 27/09/2022 |
Aleteia logo
Duchowość
separateurCreated with Sketch.

Bóg pomaga nam lepiej zrozumieć nas samych [komentarz do Ewangelii]

CZŁOWIEK W GÓRACH

Pexels | CC0

„W górach jest wszystko co kocham, góry to przystań, niekończąca się nadzieja, że można żyć życiem i wierzyć nie dotykając” Ksiądz Tischner

Ks. Grzegorz Michalczyk - 26.06.22

Bóg stawia nam nieraz pytania, byśmy lepiej zrozumieli samych siebie. Kim właściwie jestem? Dokąd zmierzam? Jaki jest sens wydarzeń, które przeżywam? Kim jest mój Bóg?

Za chwilę Eliasz zejdzie z góry Horeb. Gdy spotka młodego Elizeusza, powoła go – zgodnie z wolą Pana – na kontynuatora prorockiej misji. Zanim to jednak nastąpi, sam Eliasz spotka swego Boga. Stanie się to w najgłębszym duchowym kryzysie, z jakim właśnie przychodzi się prorokowi zmierzyć.

Głos Boga w najgłębszym kryzysie

„Co ty tu robisz, Eliaszu?” – głos Boga dosięga proroka z Tiszbe w dramatycznym momencie życia. Właśnie dotarł na Bożą górę Horeb. Dlaczego Pan kazał mu tu wędrować przez czterdzieści dni i nocy, nakarmiwszy go wcześniej cudownym pokarmem? Czemu właściwie Bóg każe mu jeszcze żyć? „Wielki już czas, o Panie! Zabierz moje życie” – prosi Boga zrezygnowany. Pan jednak tym razem nie wysłucha jego modlitwy.

Eliasz, Elijahu. To imię brzmi jak wyznanie wiary. Oznacza: Pan jest moim Bogiem. I to jest właściwie życiowe motto proroka z Gileadu. Cokolwiek robił – robił dla Pana, swojego Boga. Płonąc gorliwością o Jego chwałę, gotów był na wszystko.

Misja Eliasza, jeśli oceniać ją według racjonalnych kryteriów, była misją samobójczą. Miał on, sam jeden, przeciwstawić się potężnemu Achabowi, bałwochwalczemu królowi Izraela, jego żonie Izebel, morderczyni proroków Boga, setkom kapłanów i proroków Baala i Aszery, skorumpowanej elicie królewskiego dworu, oraz rzeszy wiernych, którzy kult Jedynego Boga zdążyli już złożyć na ołtarzu swoich nowych bóstw. Gdy zaprotestował przeciw narodowemu bałwochwalstwu, musiał natychmiast uciekać, ratując swe życie. Wiedział jednak, że był z nim Ten, któremu służył.

Kim właściwie jestem?

Gdy wreszcie doszło do konfrontacji, Eliasz zwołał na górę Karmel setki proroków Baala i Aszery. Tam, wobec zgromadzonego ludu Izraela, pogańscy prorocy ponieśli spektakularna klęskę. Ich bóstwa okazały się fikcją. Eliasz triumfował. Jednak mimo cudu na górze Karmel, bałwochwalczy kult nie odszedł w przeszłość.

Upokorzona Izebel planowała zemstę. „Przeraził się Eliasz” – słyszymy w biblijnej opowieści. Uciekł na południe do leżącej w Judzie Beer-Szeby, jak najdalej od Achaba i mściwej Izebel. Wyszedł na pustynię, przybity, zrezygnowany, pragnący śmierci. Położył się pod krzewem i zasnął, marząc, by więcej się nie obudzić. Bóg jednak miał dla Eliasza zupełnie inną propozycję.

„Co ty tu robisz, Eliaszu?” – głos Pana rozbrzmiewa na Horebie. To nie Bóg jednak, a sam Eliasz potrzebuje odpowiedzi na to pytanie. Bóg stawia nam nieraz pytania, byśmy lepiej zrozumieli samych siebie. Kim właściwie jestem? Dokąd zmierzam? Jaki jest sens wydarzeń, które przeżywam? Kim jest mój Bóg?

Odpowiedź Eliasza jest pełna goryczy: „Zapłonąłem gorliwością o chwałę Boga Zastępów, gdyż synowie Izraela opuścili Twoje przymierze, rozwalili Twoje ołtarze i Twoich proroków zabili mieczem. Ja sam tylko zostałem, a oni czyhają jeszcze i na moje życie”. Zawiedziony, przeżywający głębokie rozczarowanie Eliasz nie rozumie działania Boga. „Wyjdź i stań na górze przed Panem!” – słyszy polecenie.

Styl działania Boga

Scena teofanii na Horebie – górze, na której Pan zawarł niegdyś Przymierze z Mojżeszem – odbiega znacząco od tych, które znamy z Biblii. Bóg nie objawia się tu w potędze żywiołów, przed którymi drży człowiek, choć są one na Jego usługach. Przychodzi w „szmerze łagodnego powiewu”, czy – jak sugeruje hebrajski tekst księgi – w „głosie cichego szeptu”, zaprzeczając intymną subtelnością logice potęgi i władzy dominującej w świecie.

Jak pojąć tak pokorne przychodzenie Tego, który jest nieustannie trwającą wszechmocną Obecnością? Zaskoczony Eliasz będzie musiał nauczyć się stylu działania Boga. Zanim wśród wichru zabrany zostanie do nieba, zarzuci swój płaszcz na Elizeusza, by stał się prorokiem „w mocy i duchu Eliasza”.

Tags:
komentarz do Ewangelii
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia ukazuje się w siedmiu językach: angielskim, francuskim, włoskim, hiszpańskim, portugalskim, polskim i słoweńskim.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Top 10
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail