Aleteia logoAleteia logoAleteia
wtorek 27/09/2022 |
Aleteia logo
Duchowość
separateurCreated with Sketch.

Byli w rozsypce, nie rozpoznawali Zmartwychwstałego. Aż coś się zmieniło [Komentarz do Ewangelii]

JEZIORO TYBERIADZKIE; GALILEA

Hanan Isachar / Godong

Ks. Grzegorz Michalczyk - 01.05.22

Zawsze potrzebny był jakiś impuls – znak, gest, słowo – który otwierał im oczy i dawał pewność poznania. Łamanie chleba, wspólny posiłek, wypowiedziane imię, ukazane rany...

To było trzecie spotkanie zmartwychwstałego Jezusa z uczniami. Tym razem w Galilei „nad Morzem Tyberiadzkim” – jak nazwano tu Jezioro Galilejskie. Poprzednim razem widzieli Go wieczorem w dniu zmartwychwstania, gdy przestraszeni siedzieli za zamkniętymi drzwiami Wieczernika. Potem, tydzień później, gdy Tomasz, widząc Jego rany, przezwyciężył swoje wątpliwości.

Każde z tych spotkań otaczał nimb tajemnicy. Zmartwychwstały Jezus nigdy nie był rozpoznawany od razu. Nie poznali Go uczniowie, nawet gdy – jak ci dwaj idący do Emaus – długo rozmawiali z Nim w drodze. Ci w Wieczerniku, przerażeni, myśleli, że widzą ducha. Maria Magdalena przy pustym grobie sądziła, że jest ogrodnikiem, który zabrał ciało Jezusa.

Impuls do rozpoznania Zmartwychwstałego

Zawsze potrzebny był jakiś impuls – znak, gest, słowo – który otwierał im oczy i dawał pewność poznania: gest łamania chleba, wspólny posiłek, wypowiedziane imię, ukazane rany. Podobnie było tamtego dnia nad jeziorem.

Wciąż nie mogli pojąć Jego zmartwychwstania. Nawet jeśli przekonywali się o realności tego faktu, nie rozumieli, co miałoby to dla nich znaczyć. Zmartwychwstanie Jezusa w niczym nie zmieniało ich życia. Byli w rozsypce…

Widać to dobrze w tej ewangelicznej scenie. „Byli razem” – słyszymy. Ale zdekompletowani, bezradni. Tylko siedmiu z nich wymienia Ewangelia. Gdzie pozostałych czterech? „Idę łowić” – oznajmił Szymon Piotr, jakby nic się nie stało… Kiedy znużeni po całej nocy bezowocnej pracy stanęli na brzegu, zobaczyli Jezusa. Nie rozpoznali Go jednak. Zapytał o coś do jedzenia. Nie mieli nic. Kazał im ponownie zarzucić sieci.

Wyciągali z wody sieci pełne ryb. Cud dokonywał się na ich oczach. Usłyszeli pełne ekscytacji wyznanie umiłowanego ucznia: „Pan jest!”. I zobaczyli, jak Piotr rzucił się w wodę, by jak najszybciej dotrzeć do brzegu. Zjedli śniadanie, przygotowane dla nich przez Jezusa. I wreszcie mieli pewność, że to On. Że naprawdę jest z nimi.

To właśnie tam, na brzegu jeziora, po śniadaniu spożytym ze zmartwychwstałym Panem, Szymon rybak usłyszał pytanie: „Szymonie, synu Jana, czy kochasz Mnie?”. Jezus nie pytał o buńczuczne zapewnienia, jakie jeszcze niedawno składał Mu pierwszy z uczniów. Nie wypominał trzykrotnego zaparcia się Mistrza. Nie karcił za zwątpienie i ucieczkę spod krzyża. Ten, który wiedział wszystko, pytał ucznia o miłość, powierzając mu tych, których ukochał, oddając z nich swe życie. „Paś owce moje” – usłyszał Szymon Piotr. Wiedział już, co jest najważniejsze.

Tags:
komentarz do Ewangeliizmartwychwstanie
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia ukazuje się w siedmiu językach: angielskim, francuskim, włoskim, hiszpańskim, portugalskim, polskim i słoweńskim.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Top 10
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail