Aleteia logoAleteia logoAleteia
czwartek 06/10/2022 |
Aleteia logo
Styl życia
separateurCreated with Sketch.

Mój mąż na weselu obmył mi stopy. To wyraz prawdziwej agape

STACEY SUMEREAU, WEDDING

Stacey Sumereau | Facebook

Annalisa Teggi - 14.04.22

Obmywanie stóp kojarzy nam się z pokorą. Jest to pokora zarówno tego, kto stopy obmywa, jak i tego, który na to pozwala.

Wielu pragnie ślubu jak z bajki. Niestety, często sprowadza się to tylko do otoczki – sukni, cateringu, upominków dla gości, tematu przewodniego przyjęcia. Wedding plannerki, specjalistki od pomysłów na niezapomnianą uroczystość, dwoją się i troją, żeby uczynić z tego dnia dzień jeszcze bardziej niepowtarzalny.

Zapomina się, że to nie jest kulminacyjny moment w życiu pary. To dopiero ich wspólny początek, po którym następuje zwyczajna codzienność. Ta, w której na każdym kroku podejmujemy decyzję: kocham.

Obycie nóg na weselu

Stacey Sumereau, amerykańska katoliczka i twórczyni podcastów, udostępniła na swoim profilu na Facebooku wspomnienia z dnia ślubu. Wspomnienia dość… nietypowe. Jej mąż zlekceważył jeden z uchodzących za najbardziej „seksowne” obrzędów weselnych. Dokonał w zamian gestu, który wielu uznałoby za niezbyt elegancki czy nawet poniżający.

W czasie przyjęcia weselnego mój mąż nie zdjął mi podwiązki, ale umył mi stopy. Podwiązka symbolizuje napięcie erotyczne i pociąg seksualny. Obrzęd jej zdejmowania jest też publicznym wyrazem intymności, jaka połączy nowożeńców. Pociąg fizyczny jest czymś wspaniałym i stanowi przepiękny aspekt małżeństwa. Bardzo jednak ucieszyło mnie to, że mój mąż chciał mnie zaskoczyć w zupełnie inny sposób… Jezus obmył stopy swoim uczniom w noc poprzedzającą Jego śmierć na krzyżu. Ten rodzaj miłości nazywamy agape – poświęcenie (Stacey Sumerau).

Wpakowanie się do łóżka młodej pary wydaje się bardziej ekscytujące niż zaglądanie do ich kosza na pranie. I jestem przekonana, że w sieci znajdzie się tysiące tutoriali i poradników na temat tego, jak dodać pikanterii obrzędowi zdejmowania podwiązki w czasie wesela.

Komu zaś przyszłoby do głowy przynieść zamiast tego miskę wody, a następnie pochylić się, by obmyć stopy ukochanej? Mąż Stacey ośmielił się wykonać gest, który niewiele ma wspólnego z etykietą, za to wiele z prawdziwą miłością.

Piękne jest to, że nie musisz się martwić o to, że stracisz chociażby cząstkę miłości erotycznej, oddając się miłości agape. Bardzo często kultura podsuwa nam pewne przekonania na temat małżeństwa, sugerując współżycie jako „jazdę próbną” czy też swego rodzaju przezorność, jaką należy się wykazać w myśl zasady „wypróbuj, zanim kupisz”. Teraz jednak, każdego dnia żyjąc w małżeństwie, zdaję sobie sprawę z tego, że podtrzymywanie relacji jedynie w wymiarze eros jest niczym próba żywienia się samym tylko tortem. Słodycz może zniknąć w mgnieniu oka. Tym, co trwa, jest to, co wspólnie budujemy.

Naga, ale nie rozebrana

Gdyby się zastanowić, obmycie stóp jest czymś znacznie bardziej śmiałym niż zdjęcie podwiązki.Zdjęcie ubrań nie oznacza stanięcia nago przed ukochanym. Nieustannie dominuje w nas postrzeganie nagości ludzkiego ciała w wymiarze erotycznym. Tymczasem ani słowem nie mówi się o potrzebie każdego z nas, jaką jest potrzeba bycia widzianym gołym okiem, czyli bez żadnych filtrów, przez tego, kto nas kocha.

Obmywanie stóp kojarzy nam się z pokorą. Jest to pokora zarówno tego, kto stopy obmywa, jak i tego, który na to pozwala. Przyzwolenie na to, by dać się umyć, nie ma nic wspólnego z wyniosłością, ale także umycie kogoś jest prawdziwą próbą. Brud stanowi poważną przeszkodę (zwłaszcza, gdy mowa nie o plamach potu, ale o błędach, które splamiły duszę). Oglądając zdjęcia ze ślubu Stacey, po raz pierwszy przyszło mi na myśl, że obmycie stóp jest także najlepszym możliwym życzeniem dla małżonków.

Nadejdzie wiele takich dni wspólnego życia, gdy skazy jednego z małżonków boleśnie zranią drugiego. Ale to bynajmniej nie oznacza życia w perspektywie czerni i bieli. Wręcz przeciwnie – biel sukni ślubnej nasiąknie, w sposób metaforyczny, wszystkimi możliwymi kolorami. Od czasu do czasu konieczne będzie zatrzymanie, aby się oczyścić. Na tej drodze niezbędne będzie także, aby mąż i żona wzajemnie przypominali sobie o tym, by widzieć siebie w całości, prawdziwie nagich. Potrzeba też, aby woda do tego orzeźwiającego prysznica pochodziła od samego Boga.

Tags:
małżeństwoślub
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia ukazuje się w siedmiu językach: angielskim, francuskim, włoskim, hiszpańskim, portugalskim, polskim i słoweńskim.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Top 10
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail