Aleteia logoAleteia logoAleteia
poniedziałek 28/11/2022 |
Aleteia logo
Pod lupą
separateurCreated with Sketch.

Dlaczego Rosjanie tak uwzięli się na Mariupol? Zobacz, jak wojna zmieniła bohaterskie miasto [zdjęcia]

Brown-Abstract-Simple-Photo-Before-and-After-Skincare-Instagram-Post-1200×675-px-2.png

Azov Regiment CC BY-SA 4.0 / mrp.travel

Karol Wojteczek - 29.03.22

W chwili, gdy piszę te słowa (w sobotni wieczór, 26 marca), dobiega końca 24 doba oblężenia Mariupola. Od kilku dni z miasta napływają doniesienia o przypadkach zgonów z głodu i odwodnienia. Uszkodzeniu ulec miało 90% miejskiej zabudowy. Dlaczego Rosjanie atakują akurat Mariupol z taką zaciekłością?

Spośród ok. 430 tysięcy przedwojennych mieszkańców, w mieście, według szacunków lokalnych władz, wciąż pozostaje ich w tej chwili ok. 100 tys. Po wielu nieudanych, przerywanych rosyjskimi atakami, próbach, od ok. tygodnia funkcjonują w Mariupolu korytarze humanitarne. Dzięki nim udało się jak dotąd ewakuować ok. 50 tys. cywili oraz dostarczyć pewną ilość niezbędnych pozostałym artykułów. Kolejne 6 tys. mieszkańców Rosjanie przymusowo przesiedlili na tereny okupowane od 2014 r.

Podawany przez mariupolską radę miejską bilans ofiar (niemożliwy póki co do zweryfikowania przez UNHCR) mówi o przeszło 3 tys. zabitych w wyniku ostrzału, bombardowań, a nawet ulicznych egzekucji. 25 marca dyrektorka misji obserwacyjnej ONZ na Ukrainie Matilda Bogner potwierdziła odnalezienie w mieście masowych grobów. Tylko w jednym z nich pochowanych zostać miało ok. 200 osób.

Od początku marca praktycznie całe miasto pozbawione jest prądu, gazu, wody, żywności i lekarstw, przy czym w pierwszym tygodniu oblężenia temperatury w nocy spadały w Mariupolu nawet do -5 st. C. Jak podaje miejscowa rada miejska, uszkodzeniu w atakach ulec miało ok. 90% zabudowy miasta, z czego 30% znajduje się w stanie nienadającym się do odbudowy. Dlaczego Rosjanom tak bardzo zależy nawet nie tyle na zdobyciu, co na zrównaniu z ziemią Mariupola?

Aleksander Wielki a sprawa ukraińska

Z uwagi na swoje nadmorskie położenie, tereny dzisiejszego Mariupola, podobnie jak Krym, zasiedlane były już w czasach hellenistycznych. „Greccy kupcy prowadzili aktywną działalność w basenie Morza Czarnego, sprowadzając towary do Rumunii, Bułgarii, Ukrainy i Turcji. Grecka nazwa miasta – Μαριούπολη oznacza po prostu „miasto Marii”. Inni sądzą, że nazwa Mariupol pochodzi od Marii Fiedorowny, żony cara Pawła I” – pisał w innym z naszych tekstów Łukasz Kobeszko.

Co ciekawe, niewielka grecka diaspora żyje w mieście po dziś dzień. Składają się na nią potomkowie XIX-wiecznych handlarzy, ale również lewicowych i komunizujących emigrantów, którzy opuścili Grecję po wojnie domowej z lat 1946-1949. 10 greckich cywili zabitych w bombardowaniu w pobliżu Mariupola trzeciego dnia wojny było prawdopodobnie jej pierwszymi zagranicznymi ofiarami. Nic więc dziwnego, że 25 marca pojawiła się informacja, iż Grecja (wraz z tradycyjnie skonfliktowaną z nią, lecz również posiadającą diasporę w południowej Ukrainie Turcją) wystąpić zamierza z własnym planem ewakuacji mieszkańców oblężonego miasta.

Położenie, które jest zbawieniem…

Współczesny Mariupol założony został w 1778 r. w miejscu istniejącego od dwóch stuleci posterunku kozaków zaporoskich. Na cześć syna rządzącej wówczas Rosją carycy Katarzyny Wielkiej nowo erygowana miejscowość otrzymała nazwę Pawłowsk. Przemianowania na obecne imię doczekała się jednak już dwa lata później. W 1789 r. Mariupol, jako pierwsza miejscowość na terenie dzisiejszego obw. donieckiego, otrzymał prawa miejskie.

Czasy szczególnej prosperity miejscowości to wiek XIX. Powstały tu w 1809 r. port, a następnie wybudowana w 1882 r. linia kolejowa, umożliwiająca transport donieckiego węgla, uczyniły z Mariupola główny – obok Odessy – ośrodek handlowy w rosyjskiej części basenu Morza Czarnego. Co warte wspomnienia, wg danych z roku 1897 w mieście żyło 218 Polaków, a po wojnie otworzyła się w nim nasza placówka konsularna.

…i przekleństwem

XX wiek minął Mariupolowi pod jarzmem władzy komunistycznej (z dwuletnią – 1941-1943 – przerwą na okupację niemiecką). Miasto, na cześć jednego ze stalinowskich działaczy, nosiło wówczas nazwę Żdanow. 24 sierpnia 1991 r. Mariupol stał się częścią niepodległego państwa ukraińskiego.

Gdy w kwietniu 2014 r. na Krymie oraz w obwodach donieckim i ługańskim wybuchła inspirowana przez Rosjan rebelia, Mariupol stał się jedynym na tym terenie dużym miastem, które, po trwających kilka miesięcy walkach, obroniło się przed separatystami.

Mimo ustabilizowania się na jesieni 2014 r. linii frontu, cały czas dochodziło do przypadków ostrzału miasta przez siły rosyjskie i separatystyczne. Szczególnie dużym echem odbił się atak z 24 stycznia 2015 r., gdy pociski rakietowe Grad spadły na osiedle mieszkalne, zabijając 30 osób i raniąc niemal 100. Skala tamtej napaści niknie jednak przy tym, czego wobec Mariupola dopuścili się Rosjanie w ostatnim miesiącu.

Czy uda się przerwać ludobójstwo?

Bombardują z diabelską siłą przede wszystkim dlatego, że jest to miasto maryjne, które demon próbuje w całości zniszczyć. Drugi powód jest taki, że w 2014 r. ludzie wypędzili Ruskich z Mariupola. Mszczą się za to, że to niemal całkowicie rosyjskojęzyczne miasto nie chce tzw. ruskiego miru” – tłumaczył niedawno we wstrząsającej korespondencji ewakuowany z miasta polski paulin, o. Paweł Tkaczyk. Rzeczywiście, zgodnie ze spisem powszechnym, ukraińscy Rosjanie stanowią przeszło 40% mieszkańców Mariupola.

Do wymienionych przez zakonnika motywów dopisać możemy z pewnością jeszcze jeden. Mariupol ma dla Kremla niezwykle istotne znaczenie strategiczne, jako duży port handlowy i największe miasto potencjalnego korytarza lądowego, łączącego Krym z kontynentalną Rosją. W chwili obecnej ruch na tym obszarze odbywa się poprzez otwarty naprędce w 2018 r., łatwy do zniszczenia most łaczący brzegi Cieśniny Kerczeńskiej. Zdobycie Mariupola to jednocześnie całkowite odcięcie Ukrainy od Morza Azowskiego.

[DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU ZAWIERA ZDJĘCIA I FILMY NIEPRZEZNACZONE DLA OSÓB NIEPEŁNOLETNICH I SZCZEGÓLNIE WRAŻLIWYCH]

***

Wiele widzimy w ostatnich dniach zdjęć zrujnowanych i zburzonych budynków Mariupola. Jako miasto przemysłowo-handlowe nie słynął on może ze szczególnie wysmakowanej architektury czy wielowiekowych zabytków. Niemniej warto spojrzeć również na przedwojenne oblicze miasta, by raz – zrozumieć skalę zadanych mu strat, a dwa – unaocznić sobie, że to pokój jest siłą, która buduje i do której powinniśmy dążyć.

1Miejski Szpital nr 3 w Mariupolu

9 marca zbombardowany został jego oddział położniczo-dziecięcy. W ataku zginęły 4 osoby, kolejnych 17 zostało rannych. Ikoniczne stały się zdjęcia ewakuowanych z budynku matek w zaawansowanej ciąży, jedna z nich niestety zmarła w wyniku odniesionych obrażeń. Zaledwie dwa lata temu został zakończony remont generalny placówki.

23346-30120761_2013794782220744_1679261848_n.jpg
Szpital Miejski nr 3 w Mariupolu przed bombardowaniem

2Doniecki Akademicki Obwodowy Teatr Dramatyczny w Mariupolu

Założony w 1878 r., przebudowany w 1960 r. W budynku chroniło się ok. 1000-1300 cywili, którzy utracili dach nad głową wskutek wcześniejszych ostrzałów i bombardowań. Na placu, po obu jego stronach, umieścili oni widoczny z góry napis „DZIECI”. 16 marca na gmach spadła półtonowa bomba lotnicza, obracając go w gruzy. Jak podała mariupolska rada miejska, w ataku zginąć miało ok. 300 osób.

_академічний_обласний_драматичний_театр-1.jpg

3PŁYWALNIA „NEPTUN”

Zbombardowana w tym samym ataku, w którym ucierpiał Teatr Dramatyczny. Po trzyletnim generalnym remoncie budynek miał zostać oddany do użytku pod koniec lutego br. W trakcie nalotu ukrywali się w nim cywile, liczba ofiar pozostaje nieznana.

4Szkoła Sztuk Pięknych w Mariupolu

Otwarta w 1953 r. Zbombardowana 20 marca, w środku również chronili się cywile. Liczba ofiar nalotu pozostaje nieznana. Wiele opublikowanych w mediach zdjęć mających przedstawiać placówkę po bombardowaniu, przedstawia w rzeczywistości zniszczony 4 dni wcześniej budynek Teatru Dramatycznego.

***

Na zakończenie jeszcze kilka ujęć zdjęć lotniczych Mariupola sprzed rosyjskiej inwazji i w stanie obecnym.

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia ukazuje się w siedmiu językach: angielskim, francuskim, włoskim, hiszpańskim, portugalskim, polskim i słoweńskim.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Top 10
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail