Aleteia logoAleteia logoAleteia
piątek 02/12/2022 |
Aleteia logo
Styl życia
separateurCreated with Sketch.

Jak rozświetlać życiową ciemność?

Światłość

Max4e Photo | Shutterstock

Katarzyna Matusz - 07.03.22

„Nawet jeśli nie pisałeś się na wyprawę bohatera, w momencie, w którym upadłeś, dostałeś w kość, doświadczyłeś rozczarowania, zepsułeś coś albo poczułeś, że twoje serce pęka, wyprawa się zaczęła” – pisze Brené Brown.

„Podejdźmy uczciwie do opowieści o naszych zmaganiach, które snujemy w głowie, a następnie skonfrontujmy się z tymi konfabulacjami i założeniami, aby określić, co jest prawdą, a co mechanizmem samoobrony, i co trzeba zmienić, żeby zacząć żyć całym sercem” – takie wyzwanie stawia nam Brené Brown, autorka książki Rosnąć w siłę, z której pochodzą poniższe cytaty.

Wzięcie odpowiedzialności za własną opowieść i pokochanie siebie w tym procesie to najodważniejsza rzecz, jaką możemy zrobić.

Zmagamy się z naszą historią, myślami, które kotłują się naszych głowach, z tym, jak chcielibyśmy, żeby nasze życie wyglądało i z tym, jak faktycznie ono się potoczyło. Rewolucja, która co jakiś czas nam się przydarza, może być wynikiem straty pracy, przeprowadzki czy choćby statusu związku, w którym od tej pory będziemy bądź nie. „Staramy się odciąć od swoich trudnych historii, żeby sprawiać wrażenie bardziej wartościowych albo godnych akceptacji, ale cała nasza wartość i możliwość życia całym sercem wymaga tak naprawdę integracji wszystkich naszych doświadczeń, w tym również tych bolesnych” – przypomina autorka.  

Emocje, które przejmują nad nami władzę

Nawet jeśli nie pisałeś się na wyprawę bohatera, w momencie, w którym upadłeś, dostałeś w kość, doświadczyłeś rozczarowania, zepsułeś coś albo poczułeś, że twoje serce pęka, wyprawa się zaczęła.

Nieważne, czy jesteś gotowy na emocjonalną przygodę – ból czasem przychodzi. Powiesz, nic odkrywczego, ale aby wzmocnić się po bolesnym upadku, musimy najpierw przyznać się, że leżymy pokonani. Rozczarowanie, złość to emocje, które nam wtedy towarzyszą. Bardzo lubię złość, bo ona daje mi siłę napędową do działania. Nie można? Nikt tego wcześniej nie zrobił? No to patrz! Ważne, żebyśmy nazywali emocje, które się pojawiają, nie musimy znać ich fachowej nazwy, ale czujemy je i na tym możemy się oprzeć. Kiedy czasami za bardzo boli i odsuwamy od siebie emocje, które nam towarzyszą, to nie skutkuje to tym, że one znikają, lecz one przejmują nad nami władzę.

Ludzie opowiadali o tym, jak „zatrzymywali wszystko w środku”, aż w końcu nie mogli już spać ani jeść, ogarniał ich taki lęk, że nie byli w stanie skupić się na pracy albo pogrążali się w depresji tak głębokiej, że całymi dniami nie wychodzili z łóżka. Depresja kliniczna i obezwładniający lęk mają też przyczyny organiczne i biochemiczne – nad którymi nie mamy kontroli, ale nierozpoznany ból i nieprzerobione cierpienie również mogą do nich doprowadzić.

Przebaczenie, które uzdrawia

Psychoterapeuci mówią często o wierzchołku góry lodowej, którą widzimy, idąc na terapię. Kiedyś wydawało mi się, że to, co znajdę pod wodą, będzie straszne i nie do uniesienia, ale kiedy mogłam się z tym zmierzyć, okazało się, że nie jest takie straszne i zdecydowanie do uniesienia. Mówią, że strach ma wielkie oczy. Oczywiście. Terapia nie jest relaksującym leżeniem na kozetce i słuchaniem tego, jak mam żyć, od bardziej doświadczonego człowieka. To fascynująca podróż w głąb siebie, otwieranie drzwi, do których my sami mamy klucze i podejmowanie decyzji, za które sami bierzemy odpowiedzialność. Oznacza to zmierzenie się z takimi emocjami jak strach, gniew, agresja, wstyd, poczucie winy. „To nie jest łatwe, ale alternatywa – zaprzeczenie historii i odrzucenie emocji – oznacza wybór życia w ciemności. Kiedy postanawiamy przyznać się do własnych historii i żyć w prawdzie, rozświetlamy tę ciemność” – zachęca autorka.

Przebaczenie nie oznacza zapomnienia, ucieczki od odpowiedzialności ani akceptacji krzywdy. To proces odzyskiwania i uzdrawiania życia, tak abyśmy mogli przeżywać je w pełni.

Kiedy rośniesz w siłę, nazywasz własne doświadczenia, nie uciekasz przed nimi, zmagasz się z tym, co było i jest na twojej drodze, to sam ten proces staje się źródłem mądrości i miłości w twoim życiu. Wiem, że możesz się bać. Rozumiem, że coś może być trudne, ale czy tylko dlatego, że jest trudne, to nie warto tego robić? Odwagi!

Tags:
psychologiarozwój
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia ukazuje się w siedmiu językach: angielskim, francuskim, włoskim, hiszpańskim, portugalskim, polskim i słoweńskim.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!