Aleteia logoAleteia logoAleteia
wtorek 05/07/2022 |
Aleteia logo
Dobre historie
separateurCreated with Sketch.

Uwierzyła po pielgrzymce do Lourdes. „Bóg jest wszędzie, cały czas”

© Eloise

Caroline Becker - 11.02.22

29-letnia Eloïse, pracownica paryskiego start-upu, dziesięć lat temu przeżyła spotkanie, które zmieniło jej życie. Spotkanie z Bogiem w czasie pielgrzymki do Lourdes. O tych chwilach opowiedziała Aletei.

„Wychowałam się i dorastałam w Bretanii, w rodzinie o chrześcijańskich korzeniach, ale przyznającej każdemu dziecku prawo do własnych wyborów duchowych” – zaczęła Eloïse. Mimo że została ochrzczona, była jednak ateistką, i nic nie wskazywało, że spotka Boga. Jej rzadko praktykująca rodzina szła czasami na mszę przy okazji odwiedzin u dziadków na święta Bożego Narodzenia.

Chociaż Eloïse nie szła drogą wiary, miała jednak kilkoro katolickich przyjaciół z liceum. W wieku 17 lat parokrotnie uczestniczyła razem z nimi w spotkaniach weekendowych, organizowanych przez eucharystyczny Ruch młodych (MEJ).

„Kilka razy wybrałam się z nimi za te weekendy, traktując je raczej jak krótkie wakacje”, wyznała z uśmiechem. Aż pewnego dnia grupa koleżanek zaproponowała jej wyjazd do Lourdes, na pielgrzymkę młodych, do pomocy przy chorych na noszach. Na początku miała pewne zastrzeżenia, czy nie będzie bardzo odstawać od reszty, ale w końcu dała się przekonać. „Nadarzyła się okazja do pomocy ludziom chorym, do podarowania czegoś innym”, wspomniała.

Wsiadła więc do pociągu, który ją zawiózł prosto do Lourdes. W wagonie pełnym pielgrzymów cieszyła się szczególną atmosferą łączącą radość, wiarę i nastrój „wakacji z kolegami”. Podróż wykorzystała na naukę pierwszych modlitw, z Ojcze Nasz i Zdrowaś, Mario na pierwszym miejscu.

Po przyjeździe na miejsce Eloïse dostała przydział do jednego ze szpitali i od razu została rzucona na głęboką wodę. Miała się zająć kilkoma osobami ciężko niepełnosprawnymi fizycznie i umysłowo, miała im towarzyszyć przez cały czas trwania pielgrzymki. Było to doświadczenie zarazem bogate i trudne. Oczywiście obfitujące w spotkania, ale także pełne wysiłku fizycznego.

„Ciągnęłam wózek, towarzyszyłam osobom niepełnosprawnym wszędzie: do groty, konfesjonału, na mszę…” – wyliczała Eloïse. Czuła się znużona ciągłym czuwaniem nad innymi, a równocześnie było to dla niej źródłem wielkiej radości. „Poznałam tam wspaniałych ludzi, wręcz świętych”, podsumowała. Nawiązane kontakty wzbogaciły ją i stopniowo otworzyły jej serce na coś większego.

„Po powrocie doszłam do wniosku, że coś się zmieniło”, mówiła dalej. Nie wiedząc jeszcze, jakich słów użyć do oddania swoich odczuć, Eloïse zaczęła się zastanawiać. „Rok później nabrałam pewności, że to moje przeżycie dotyczyło wiary. Miałam poczucie oczywistości, pewności, że zrozumiałam, czym jest miłość bliźniego”.

Silna tym przeświadczeniem, Eloïse postanowiła przygotować się do przyjęcia Komunii. Przez cały czas w tych przygotowaniach towarzyszył jej ksiądz. „Pamiętam, że wytrwale dążyłam do celu, bo na skutek tych wszystkich przeżyć bardzo się zmieniłam. I pragnęłam przyjąć Komunię”, dodała.

W czasie przygotowań przeczytała teksty, które ją wzbogaciły i umocniły w rodzącej się wierze. Kilka lat później przeszła następny etap, przystępując do bierzmowania. „Był to jakby punkt dojścia po tym, co przeżyłam wcześniej”, zauważyła.

„Dziś uważam się za głęboko wierzącą chrześcijankę”, powiedziała Eloïse. „Przesłanie Chrystusa uważam za niezmiernie wymagające, prawdziwe i piękne, i to mnie wzrusza”.

Eloïse wie, od tamtego spotkania jej stosunek do świata się zmienił. Nie obnosi się swoją wiarą, ale też nie stara się jej ukryć: „Mówienie o niej przychodzi mi z łatwością. Ale wiara nie jest czymś, co by można narzucić. Ją widać u tych, którzy nią żyją”. Obecnie Eloïse chodzi na mszę, modli się w chwilach radości czy smutku, odmawia modlitwy, chętnie wypowiada słowa „dziękuję, przepraszam, kocham”, i czasami wymyka się na weekendy, żeby się zanurzyć w spokoju duchowych rekolekcji.

To wiara prosta, dyskretna i świadcząca, że Bóg jest wszędzie cały czas, że w ciszy i w atmosferze tajemnicy rozbudza serca.

Tags:
lourdesnawróceniepielgrzymka
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia ukazuje się w siedmiu językach: angielskim, francuskim, włoskim, hiszpańskim, portugalskim, polskim i słoweńskim.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Top 10
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail