Aleteia logoAleteia logoAleteia
piątek 01/07/2022 |
Aleteia logo
Dobre historie
separateurCreated with Sketch.

Mają zespół Downa i świetnie prosperujące firmy warte miliony

Bitty & Beau's Coffee

Bitty & Beau's Coffee | Facebook

Anna Gębalska-Berekets - 06.02.22

Osoby z zespołem Downa udowadniają, że niemożliwe nie istnieje. Coraz częściej aktywnie uczestniczą w życiu społecznym, mają głowy pełne pomysłów i smykałkę do interesów.

Skarpetkowy biznes, dżemy owocowe z dodatkiem papryki, produkcja akcesoriów modowych, kule do kąpieli hand made, dobrze prosperująca kawiarnia oraz firma piekarniczo-cukiernicza – to tylko niektóre z projektów realizowanych przez młodych przedsiębiorców z trisomią 21. Są oni przykładem tego, że zespół Downa nie musi być przeszkodą w osiągnięciu ogromnego sukcesu.

John Cronin z zespołem Downa i jego tata Max X Cronin od kilku lat prowadzą wspólny biznes. Najpierw poważnie rozważali własny food track. Uświadomili sobie jednak, że nie bardzo umieją gotować, więc wpadli na pomysł firmy produkującej skarpetki. Przedsiębiorstwo działa od 2016 roku. Pierwszy dzień sprzedaży zakończyli sprzedając cały swój zapas skarpetek, tj. 452 pary.   

Koncepcje kolorowych skarpetek sprzedawane online pod nazwą „John’s Crazy Socks” odniosły ogromny sukces i  są już sprzedawane w tysiącach par dziennie. W stosunkowo krótkim czasie firma zarobiła ponad 4 miliony dolarów, zatrudniła 35 pracowników i przeniosła się do większego lokalu. Działalność firmy opiera się na czterech filarach, które odzwierciedlają spojrzenie właścicieli na otaczającą ich rzeczywistość. Pierwszy filar obejmuje inspirację i nadzieję.

Mężczyźni chcą pokazać światu, że wszystko jest możliwe, jeśli tylko ktoś dostanie szansę na rozwój. Po drugie, firma wspiera różne organizacje charytatywne. Przedsiębiorcy starają się nawiązać bezpośredni kontakt ze swoimi klientami. Towar jest wysyłany tego samego dnia, w którym firma otrzymała zamówienie. Paczka zawiera podziękowanie, słodki upominek oraz kupon rabatowy na kolejne zakupy. Obecnie „John’s Crazy Socks” oferuje już ponad 1900 rodzajów skarpet.

View this post on Instagram

A post shared by Johns Crazy Socks (@johnscrazysocks)

Laura Green nigdy nie pozwoliła, aby zespół Downa powstrzymał ją przed prowadzeniem własnego biznesu jubilerskiego. „Chciałam prowadzić własną firmę” – mówi 28-letnia przedsiębiorczyni z Runcorn w Cheshire.

Kobieta przyznaje, że nie zawsze ludzie traktowali ją poważnie. Nie chcieli rozmawiać z nią o przyszłości. „Nikt w szkole nie myślał o mojej karierze” – podkreśla Laura. Po trzech latach Green zdecydowała się przerwać edukację. Dzięki tej decyzji spędzała więcej czasu z rodziną i przyjaciółmi, mogła się zastanowić nad tym, co chciałaby zrobić ze swoim życiem. 

„Zdecydowałam, że chcę pracować w branży modowej. Nie interesowała mnie praca dla kogoś, ale chciałam założyć własną firmę sprzedającą akcesoria modowe i biżuterię. Tak też zrobiłam” – opowiada Laura.

W codziennej pracy pomaga jej przyjaciółka, Rachel Melarangi, która również ma zespół Downa. Green tłumaczy, że może liczyć na wsparcie osobistego asystenta, rodziny oraz przyjaciół.

Nolan Stillwell jest współzałożycielem firmy Sweet Heat Jam Company, która produkuje różnorodne dżemy owocowe wzbogacone przyprawą przyrządzoną ze świeżej papryki. Stillwell może liczyć na wsparcie swojej mamy – Christine.        

Przedsiębiorstwo działa od 2011 roku. Kila lat temu wybory Nolana były znacznie ograniczone. Chłopak urodził się z zespołem Downa i nie mógł znaleźć zatrudnienia. Uwielbiał gotować, ale nie mógł rozwijać tej pasji w żadnej ze szkół z powodu trisomii 21. Placówki nie dysponowały programem zajęć kulinarnych dla uczniów ze specjalnymi potrzebami. Stillwell postanowił więc, że uda się do własnej kuchni, wykorzysta świeżo zebrane w ogrodzie papryki.            

Młody przedsiębiorca stworzył wyjątkową przyprawę o wszechstronnym profilu smakowym. Po kilku próbach, próbkach i modyfikacjach receptur, Sweat Heat Jam Co. rozpoczęła dystrybucję swoich produktów na lokalnych rynkach. Firma nie tylko pomaga w realizacji marzeń Nolana, ale również wspiera uczniów ze specjalnymi potrzebami w zdobyciu doświadczenia i umiejętności życiowych.

„Bomby do kąpieli” wykonane przez Morgan Tibbens, młodą amerykańską biznesmenkę z zespołem Downa, osiągnęły rekordową sprzedaż w Stanach Zjednoczonych. Uwielbiane przez wiele kobiet, kolorowe, pachnące kulki, musują w kontakcie z wodą, działają relaksująco i nawilżają skórę.

Swoją kosmetyczną pasję Tibbens przekuła w dochodowy biznes. Każda z kulek wykonywana jest przez nią ręcznie, zawiera 100% naturalnych składników, a w środku małą niespodziankę. „Wspaniale jest widzieć, jak jej pewność siebie wzrosła, gdy robi rzeczy, które kocha i które sprawiają, że często się uśmiecha i czuję się piękna, tak jak my wszyscy” – tłumaczy Denise Tibbens, mama Morgan.

Collette Divitto prowadzi odnoszącą ogromne sukcesy amerykańską firmę piekarniczo-cukierniczą. Dziewczyna urodziła się z zespołem Downa, ale wada genetyczna i przeciwności losu nie powstrzymały jej od spełniania marzeń. W ciągu 5 lat kobieta zarobiła ponad milion dolarów.            

„Collettey’s Cookies” dostarcza słodkości do domów niemal w całej Ameryce. Jej ciasteczka robią furorę także w sieci. Można je zamówić online. Tysiące internautów obserwują jej poczynania w mediach społecznościowych.

Collette produkuje i dystrybuuje również ciasteczka dla psów. Głównym testerem jest jej pies Lulu. Obecnie firma zatrudnia 15 osób, w tym swoją mamę i dwóch stażystów. „Każde z nich ma różne umiejętności, co jest dla mnie niezwykle ważne” – mówi 31-latka.

Divitto nadzoruje każdy aspekt działalności, od zatrudnienia pracowników, zarządzania personelem, po pieczenie, pakowanie oraz wysyłkę ciasteczek. „Moim ulubionym zajęciem w firmie jest tworzenie miejsc pracy dla osób z różnymi niepełnosprawnościami” – wyjaśnia.            

Od 2018 roku kobieta prowadzi również organizację non-profit „Collette’s Leadership”, która realizuje warsztaty na temat przedsiębiorczości i pomaga w założeniu własnego przedsiębiorstwa.

W kawiarni „Bitty and Beau’s Coffee” frappe o smaku waty cukrowej jest jedną z najbardziej popularnych kaw. Nie jest jednak jedyną rzeczą, która czyni to miejsce wyjątkowym. Pracują tu cudowni ludzie z zespołem Downa.

Amy Wright ma dwoje dzieci z trisomią 21. „Jako rodzic dziecka ze specjalnymi potrzebami zaczynasz w pewnym momencie myśleć o jego przyszłości” – mówi Amy w rozmowie z CBS News.  I dodaje: „Jedną z przeszkód, z którymi borykają się osoby niepełnosprawne, jest znalezienie przez nich sensownego zatrudnienia. I ta kawiarnia narodziła się z takiej potrzeby”.

Osoby z zespołem Downa są twarzami tej kawiarni. Każdy kto tu przychodzi, odchodzi z nową perspektywą. „Wie, że zarówno te osoby, jak i ich życie mają wartość i zasługują na akceptację” – wyjaśnia Wright. Obecnie istnieje pięć kawiarni Bitty and Beau’s Coffee, które zatrudniają 120 osób.

Potrzeby osób z zespołem Downa nie są obojętne pracownikom Stowarzyszenia Osób z Zespołem Downa w Delaware (DSA). Pod koniec grudnia 2021 roku w tym stanie rozpoczęła działalność kawiarnia, która oferuje trzymiesięczny staż przygotowujący dorosłe osoby z zespołem Downa do kariery zawodowej. W budynku kawiarni jest także sklep, w którym można zakupić artykuły i przedmioty wykonane przez osoby z trisomią 21.

Tags:
bizneszespół Downa
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia ukazuje się w siedmiu językach: angielskim, francuskim, włoskim, hiszpańskim, portugalskim, polskim i słoweńskim.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Top 10
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail