Aleteia logoAleteia logoAleteia
wtorek 05/07/2022 |
Aleteia logo
Wiedziałeś o tym?
separateurCreated with Sketch.

„Miejscowi wierzą, że to więzienie dla demonów”. Czym jest Studnia Piekła? [GALERIA]

STUDNIA BARHOUT

-/AFP/East News

Karol Wojteczek - 02.02.22

Studnia Barhout we wschodnim Jemenie przez wieki rozbudzała wyobraźnię okolicznych mieszkańców. Uważali oni krater za bramę do piekła bądź więzienie dla demonów, w czym utwierdzał ich dobywający się z dziury przeraźliwy odór. Wreszcie znaleźli się śmiałkowie gotowi zejść do studni...

Najbardziej znane „wrota do piekła” to rzecz jasna wypełniony gazem ziemnym płonący krater w Turkmenistanie. Ta swoista atrakcja turystyczna jest jednak stosunkowo młoda. Powstała bowiem w 1971 r. wskutek wypadku na platformie wiertniczej. Wkrótce jednak turkmeńska ognista studnia może zniknąć z oferty biur podróży. Na początku tego roku prezydent kraju, Gurbanguly Berdimuhamedow, nakazał bowiem ostateczne ugaszenie krateru.

Podobną, „piekielną” symbolikę nadawały wszelkiego rodzaju jaskiniom i otworom w ziemi społeczności z całego świata. Dość wspomnieć tu legendy związane z jaskinią pod Sokolą Górą i innymi grotami Jury Krakowsko-Częstochowskiej. Niemniej, po ugaszeniu turkmeńskich wrót, palma pierwszeństwa dla najpopularniejszego „piekielnego przejścia” powróci prawdopodobnie do pierwotnego posiadacza – Studni Piekła w Jemenie.

Zobacz jak wygląda Studnia Piekła na zdjęciach:

Krater Barhout, tak bowiem od nazwy doliny określają studnię speleologowie, liczy sobie 30 m średnicy i ok. 112 m głębokości. Otwór powstał w wyniku zapadnięcia gruntu wiele tysięcy lat temu. Swoje skarby mieli w nim ukrywać już władcy Królestwa Himjarytów, istniejącego na tym terenie w pierwszych wiekach n.e.

Ogromny, niemożliwy do spenetrowania krater przez wieki rozbudzał wyobraźnię okolicznych mieszkańców, co zaowocowało licznymi legendami. Niezwykła, cuchnąca dziura w ziemi stanowić miała m.in. więzienie dla dżinnów (arabskich demonów ognia), wciągających do środka każdego, kto odważy się podejść do jej krawędzi. Niektórzy nazywali wręcz Barhout „najbardziej znienawidzonym przez Boga miejscem na ziemi”, a wodę z niego sam Mahomet uznać miał za najgorszą na świecie. Wielu lokalnych mieszkańców wierzyło, że z tego punktu rozpocznie się apokalipsa. Z istnieniem „piekielnego przejścia” wiązano nawet trawiącą Jemen wojnę domową. Nieprzyjazna, pustynna atmosfera miejsca z pewnością sprzyjała powstawaniu tego rodzaju katastroficznych wizji.

Wreszcie jednak znalazła się grupa śmiałków gotowa zbadać wnętrze studni. We wrześniu ubiegłego roku do krateru Barhout opuścił się zespół grotołazów z sąsiedniego Omanu. Ku uldze jednych, a wbrew nadziejom innych, nie odkryli oni w otworze żadnych skarbów (prócz naturalnych tzw. pereł jaskiniowych) ani zjawisk nadprzyrodzonych. Przyznać trzeba jednak, że studnia miała w sobie coś piekielnego. Okazała się być bowiem pełna węży. Przy okazji wyjaśniła się też tajemnica unoszącego się z niej obrzydliwego odoru. Pochodził on od licznie zalegających na dnie martwych ptaków i innych zwierząt.

Tags:
piekło
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia ukazuje się w siedmiu językach: angielskim, francuskim, włoskim, hiszpańskim, portugalskim, polskim i słoweńskim.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Top 10
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail