Aleteia logoAleteia logoAleteia
piątek 01/07/2022 |
Aleteia logo
Kultura
separateurCreated with Sketch.

„Wanda”. 17-letnia kurierka, która próbowała powstrzymać Holocaust

AUSCHWITZ

fortton | Shutterstock

Marta Brzezińska-Waleszczyk - 27.01.22

Pociąg Wiedeń-Warszawa. Do przedziału „Nur fur Deutsche” wsiada 17-letnia Władysława Rzepecka. W walizce wiezie dokumenty wykradzione z Auschwitz. Poznajcie historię kurierki, która próbowała powstrzymać Holocaust.

Miała zaledwie 17 lat, kiedy podjęła się niebezpiecznej misji. Misji, od której – i to stwierdzenie nie jest przesadą – zależały losy tysięcy ludzi. A także jej życie.

Władysława Rzepecka, pseudonim „Wanda”. Członkini Armii Krajowej. Była łączniczką, a później kurierką pomiędzy Okręgiem Śląskim AK a Komendą Główną AK w Warszawie. Misją, której się podjęła, było dostarczenie tajnych dokumentów – dowodów niemieckich zbrodni w Auschwitz.

Wcześniej zdobyli je i wywieźli z Auschwitz członkowie obozowego ruchu oporu zorganizowanego przez Witolda Pileckiego. Ich ucieczka była jedną z najbardziej brawurowych w historii obozu. Z dokumentami miał zapoznać się Jan Karski, a później dostarczyć je Rooseveltowi. I nakłonić go, by ten pomógł w powstrzymaniu Holocaustu.

Historię misji Rzepeckiej opisał Stanisław Zasada w książce Kurierka. Opowieść o kobiecie, która mogła zatrzymać Holocaust. Dziennikarz opisuje nieznaną szerzej fascynującą historię z czasów II wojny światowej. Przybliża postać kobiety, o której niewiele do tej pory mogliśmy się dowiedzieć ze szkolnych podręczników historii. A szkoda!

Rzepecka (z domu Haratówna) urodziła się 11 czerwca 1925 r. w Libiążu. Jej ojciec prowadził interesy, mieli duży majątek. Wraz z rodzeństwem Władysława miała prywatną nauczycielkę. Magdalena Hoszowska (podczas I wojny światowej nauczycielka na dworze Habsburgów w Pradze) zafascynowała Władzię obcą literaturą i historią. W wieku 14 lat dziewczynka biegle znała dwa języki obce –  niemiecki i francuski. To uratowało jej życie.

Andrzej Harat działał w ZWZ-AK. Wciągnął córkę do konspiracji. Działała jako łączniczka. Wkrótce jej zadaniem było zapewnienie łączności śląskiego AK z Komendą Główną AK w Warszawie. To tam, w ramach życiowej misji, miała dostarczyć dokumenty z obozu zagłady.

Dokumenty z Auschwitz wywieźli członkowie ruchu oporu zorganizowanego przez Witolda Pileckiego. Mieczysław Januszewski, Otto Küsel, Jan Komski, Bolesław Kuczbara. To właśnie opisem ich brawurowej ucieczki z obozu zagłady zaczyna opowieść Zasada.

Küsel to Niemiec. Tak, kapo. Tak, ucieka razem z Polakami. Więźniowie nadali mu przydomek „dobry kapo”, bo jak wspominał jeden z nich: „Nigdy Polaka nie uderzył”. Wiedział o planach ucieczki – Januszewski i Kuczbara byli z jego komanda. Jeśli uciekną, jego czeka surowa kara, może nawet egzekucja. Miał więc dylemat – albo ich wydać, albo uciec razem z nimi.

Dobrze przygotowani, z dokumentami, jeden z nich przebrany w mundur SS-mana. Uciekają. Ostatecznie trafiają do domu Harata. Ale z obozu rusza za nimi pościg, więc ten prowadzi uciekinierów do proboszcza. Schronienie znajdują na kościelnej wieży.

Co wywieźli z obozu uciekinierzy? We wspomnieniach dla Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau Rzepecka relacjonowała:

Jedną z moich trudniejszych, a zarazem spektakularnych podróży do punktu kontaktowego Komendy Głównej Armii Krajowej w Warszawie było przewożenie dokumentacji z KL Auschwitz-Birkenau: planów krematoriów, komór gazowych, bloków mieszkalnych i spis więźniów, którzy od powstania obozu zagłady w czerwcu 1940 roku do końca lutego 1943 roku znajdowali się w tym obozie.

Pociąg relacji Wiedeń-Warszawa. Do przedziału dla pierwszej klasy, z napisem „Nur fur Deutsche” wsiada nasza bohaterka. Elegancko ubrana, pewna siebie. Na zewnątrz, bo w środku cała drży. Wiezie teczkę z dokumentami wykradzionymi z Auschwitz. Ma podrobione niemieckie dokumenty na nazwisko Elisabeth Horn. Już samo to budzi emocje, ale…

…napięcie sięga zenitu, gdy do wagonu wchodzi grupa SS-manów! W tym momencie „Wanda” dyskretnie wkłada do ust kapsułkę cyjanku i zaczyna się modlić. Jeden z niemieckich oficerów otwiera drzwi do przedziału, w którym siedzi „Wanda”. Pyta, czy może się dosiąść.

Bezbłędną niemczyzną, z poprawnym akcentem, Horn zaprasza go do przedziału. Podróż upływa im na rozmowie o sztuce, literaturze, historii. SS-man jest tak oczarowany kobietą, że proponuje jej spotkanie. Ona podaje mu adres w Katowicach. Fałszywy.

W Warszawie Rzepecka żegna się z SS-manem. Scenę obserwują skonsternowani członkowie AK udający jej krewnych. Ale kurierka uspokaja ich machnięciem ręki. Dostarcza przesyłkę. Misja wykonana. Pytanie – co dalej z dokumentami?

Ze wspomnień Rzepeckiej dla Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau:

Dokumenty te, czy też mikrofilmy z nich sporządzone, przewiózł za granicę (do Londynu i Waszyngtonu) sławny kurier Jan Karski. O tym, że dotarły, dowiedzieliśmy się zaszyfrowaną wiadomością przez radio BBC.

Choć w niektórych relacjach historycznych przyjmuje się, że to właśnie dokumenty dostarczone przez „Wandę” miały posłużyć Karskiemu, to jednak nie jest to pewne. I to także próbuje zbadać autor książki Kurierka

Jak zauważa Zasada, spisując wspomnienia Rzepecka miała już ponad 80 lat. Mogła się mylić:

Na pewno myliła się, że Karski przewiózł osobiście dostarczone przez nią dokumenty do Londynu. Nie mógł tego zrobić z oczywistego powodu – gdy pod koniec grudnia 1942 roku czwórka więźniów uciekła z obozu, Karski był już w stolicy Wielkiej Brytanii. Ale mógł się z nimi zapoznać przed wyprawą do Waszyngtonu.

Trudno też natrafić Zasadzie, mimo wielu starań, na jakikolwiek ślad SS-mana, z którym Rzepecka miała jechać do Warszawy. Problemów nastręcza także to, że „Wanda” zniszczyła swój pamiętnik. Nie jest pewne, co wiozła (krematoria powstały już po ucieczce więźniów).

Opowieść Zasady o „Wandzie”, choć momentami zawierająca więcej pytań niż odpowiedzi, jest fascynująca. Autor przybliża nieznaną do tej pory szerzej historię tajemniczej kurierki. Dodatkowym plusem jest barwny sposób opowieści i wiele ciekawostek (jak choćby historia o literze „B” w napisie „Arbeit macht frei” czy opis spotkania Karskiego z Sikorskim czy Roosveltem).

*Źródła: S. Zasada, „Kurierka. Historia kobiety, która mogła zatrzymać Holocaust”. Agora 2021; D. Pakuła, W ustach miała kapsułkę cyjanku. Lepiej było umrzeć niż trafić w ręce Gestapo”. Historia kurierki z AK, Onet.

Tags:
AuschwitzHolocaust
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia ukazuje się w siedmiu językach: angielskim, francuskim, włoskim, hiszpańskim, portugalskim, polskim i słoweńskim.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Top 10
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail