Aleteia logoAleteia logoAleteia
poniedziałek 26/09/2022 |
Aleteia logo
Pod lupą
separateurCreated with Sketch.

Tabletki antykoncepcyjne: fakty i mity, które każdy powinien znać

web3-contraception-pills-woman-hand-andreycherkasov-shutterstock

AndreyCherkasov/Shutterstock

Katarzyna Wyszyńska - 15.05.17

Seks, płodność, planowanie rodziny, antykoncepcja – te tematy wzbudzają ogromne emocje, a tam, gdzie rodzą się silne uczucia, tam czasem wkrada się brak rzetelności, sprawdzonych informacji i merytorycznej wiedzy.

Wokół tak delikatnych i kontrowersyjnych tematów często narasta wiele mitów. Dlatego w tym artykule chcę przedstawić wynikające z danych naukowych fakty na temat tabletek antykoncepcyjnych, powstrzymując się zarówno od emocji, jak i oceny moralnej ich stosowania, choć powszechnie wiadomo, że taka metoda regulacji poczęć nie jest akceptowana przez Kościół. Jak naprawdę działają tabletki antykoncepcyjne? Czy mogą leczyć, czy raczej szkodzą? Utrudniają zajście w ciążę po ich odstawieniu czy ułatwiają? Odpowiedzi na te i inne ważne pytania znajdziecie poniżej.

Idealna metoda regulacji poczęć, czyli jaka?

Idealna metoda regulacji poczęć powinna być skuteczna, bezpieczna, wygodna i łatwa w stosowaniu, akceptowalna moralnie, posiadająca odwracalne działanie, tania i… Pewnie można by tak wymieniać dalej, więc na tym się już zatrzymajmy i przyjrzyjmy się, w jakim stopniu te kryteria wypełniają tabletki antykoncepcyjne.

Przede wszystkim zacznijmy od wyjaśnienia pojęć. Antykoncepcja hormonalna i tabletki antykoncepcyjne to nie są pojęcia tożsame. Antykoncepcja hormonalna to dużo szerszy zbiór, do którego zaliczamy wewnątrzmaciczne wkładki (popularnie nazywane spiralami), plastry, zastrzyki hormonalne, implanty podskórne oraz właśnie nadmienione już tabletki doustne (dzielimy je na trzy generacje: tabletki jednoskładnikowe oraz dwuskładnikowe cykliczne i sekwencyjne, jednak na potrzeby tego tekstu będę używać ogólnego pojęcia doustnej antykoncepcji).

Skuteczność pigułki antykoncepcyjnej

Oprócz skutków ubocznych, do których przejdziemy później, najgorętszym tematem związanym z każdą metodą regulacji poczęć jest skuteczność. Do jej oceny posługujemy się tzw. indeksem Pearla (liczba ciąż x 1200/liczba cykli stosowania), a także coraz częściej po prostu wyrażamy ją w procentach.

Co może być zaskoczeniem, skuteczności mamy aż dwie: skuteczność tzw. perfekcyjnego użytkownika, czyli przy pełnym przestrzeganiu wszystkich zaleceń, oraz skuteczność przy typowym użyciu, czyli rzeczywista. I tak przykładowo dla par niestosujących żadnej metody antykoncepcji procent kobiet, które zajdą w ciążę to 85, dla par stosujących prezerwatywę to 18 (2) – w nawiasach podaję dane dla tzw. perfect use, dla tabletek doustnych 9 (0,3), a dla męskiej sterylizacji 0,15 (0,1)*.

Jak widać, rozbieżność między skutecznością oczekiwaną a realną potrafi być zdumiewająco duża. Głównym tego powodem jest trywialny fakt, że jesteśmy tylko ludźmi, a więc popełniamy tak zwany błąd użytkownika. Kto choć raz musiał nastawiać budzik, by nie pominąć dawki antybiotyku, wie o czym mowa.

Stosowanie antykoncepcji doustnej również wymaga pewnego reżimu, gdyż pominięcie już jednej tabletki obniża skuteczności metody. Obniżają ją również nie tak częste, ale męczące dolegliwości, jak silne wymioty czy biegunka po zażyciu. Na efekt końcowy ma także ogromny wpływ otyłość oraz niektóre leki (m.in. przeciwpadaczkowe, antybiotyki, a nawet dziurawiec).

Czy tabletki antykoncepcyjne to leki?

W przypadku akurat tych środków, nie do końca logiczne jest nazywanie ich lekami antykoncepcyjnymi. W końcu tabletki stosowane w celach antykoncepcyjnych nie działają ku polepszeniu zdrowia – naszym celem jest coś zupełnie odwrotnego.

Korzystamy przecież poniekąd z efektu upośledzenia zdrowia, jakim jest zahamowanie fizjologii, a konkretnie naszej płodności.

Czy jednak efekt zażywania pigułki może być terapeutyczny? Tak, jak najbardziej. Tabletki antykoncepcyjne to po prostu egzogenne (produkowane „na zewnątrz”) hormony (etynylestradiol i/lub progestagen). Efekt ich działania jest korzystny np. w walce z nadmierną androgenizacją przy silnym trądziku, w endometriozie, a także w zespole policystycznych jajników (PCO).

W zespole tym dochodzi do wytworzenia pęcherzyków jajnikowych, jednak zamiast uwolnienia oocytu, tworzy się niewielka torbiel. Im więcej takich niedokończonych owulacji, tym więcej torbieli (dających charakterystyczny w usg obraz jajników, stąd też nazwa zespołu), a zarazem coraz mniejsze szanse na skuteczną owulację, a więc i ciążę.

W tym przypadku leki antykoncepcyjne stosowane są po to, by to błędne koło na jakiś czas zatrzymać (oczywiście, nie jest to metoda, która leczy, ale wstrzymuje postęp choroby). Podobny efekt chcemy osiągnąć terapią hormonalną pacjentek ze skłonnością do torbieli czy przy torbieli prostej jajnika. Wtedy zahamowanie owulacji przez 1-2 miesiące może zahamować tworzenie się torbieli i niepowstawanie nowych.




Czytaj także:
Wychowanie seksualne – tak! Tylko jakie?

Czy tabletki antykoncepcyjne regulują cykl?

Jeśli chodzi o dość popularne zalecanie hormonów w celu wyregulowania cyklów lub redukcji ich bolesności, efekt jest osiągany tylko pozornie. Owszem, pacjentka ma szanse na regularne bezbolesne krwawienie, ale nie dlatego, że cykl został uregulowany, tylko dlatego, że cyklu po prostu nie ma, jest zahamowany.

Krwawienie przy antykoncepcji hormonalnej nie jest menstruacją (złuszczaniem błony śluzowej macicy po owulacji, podczas której nie doszło do zapłodnienia), a krwawieniem z odstawienia (krótka przerwa w przyjmowaniu pigułek). W zasadzie mogłoby go nie być (dostępne są preparaty, które nie wymagają przerwy w braniu lub ograniczają przerwy do czterech w roku), jednak wiele kobiet czuje się bardziej komfortowo, gdy ma taką imitację okresu.

Jakie zagrożenia wiążą się z pigułką? Czytaj na kolejnej stronie>>

  • 1
  • 2
Tags:
antykoncepcjamedycyna
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia ukazuje się w siedmiu językach: angielskim, francuskim, włoskim, hiszpańskim, portugalskim, polskim i słoweńskim.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Top 10
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail